Blog prawny

Umowa przeniesienia praw autorskich czy licencja — co sprawdzić przed podpisaniem. Prawnik Warszawa

Umowa przeniesienia praw autorskich czy licencja — co sprawdzić przed podpisaniem. Prawnik Warszawa

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych odbiera twórcy prawa na zawsze, licencja tylko pozwala z utworu korzystać — i w obu przypadkach liczy się wyłącznie to, co zostało wyraźnie zapisane. Grafika, kod, tekst, zdjęcie, nagranie: jeżeli umowa milczy o polach eksploatacji, nie ma podpisu albo jest tylko w mailu, prawa mogą nadal być u autora, a firma korzysta z utworu bezprawnie. Poniżej wyjaśniamy, czym różnią się obie umowy, które przepisy decydują o ich ważności i co sprawdzamy, zanim klient podpisze. Umowy autorskie prowadzimy w ramach obsługi prawnej w sprawach cywilnych i gospodarczych.

Przeniesienie praw czy licencja — dwie różne umowy

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych przenosi na nabywcę prawo do wyłącznego korzystania z utworu na wymienionych w niej polach eksploatacji — z chwilą przyjęcia utworu, o ile nie postanowiono inaczej (art. 64 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Twórca traci te prawa definitywnie i nie może już sam z utworu korzystać w tym zakresie. Licencja jest tylko upoważnieniem: prawa zostają u twórcy, a licencjobiorca korzysta z utworu w uzgodnionym zakresie, miejscu i czasie (art. 67 ust. 1). Licencja wyłączna zamyka ten zakres dla innych, niewyłączna — nie (art. 67 ust. 2).

Ustawa rozstrzyga też wątpliwości na korzyść twórcy: jeżeli w umowie nie ma wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa, uważa się, że udzielono tylko licencji (art. 65), a kupno egzemplarza — obrazu, pliku, nośnika — nie przenosi praw autorskich (art. 52 ust. 1). Firma, która „kupiła logo” i ma tylko fakturę, ma więc zwykle licencję niewyłączną na pięć lat, a nie prawa do znaku. Jak działa prawo autorskie w praktyce i kiedy warto iść z tym do kancelarii, opisujemy w tekście prawo autorskie w praktyce — kancelaria w Warszawie.

Forma pisemna pod rygorem nieważności — i dlaczego e-mail nie wystarczy

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53). To samo dotyczy licencji wyłącznej (art. 67 ust. 5). Forma pisemna oznacza własnoręczny podpis obu stron albo kwalifikowany podpis elektroniczny, który jest mu równoważny (art. 78¹ Kodeksu cywilnego). Skan podpisanej umowy, wymiana maili, akceptacja w komunikatorze, zwykły podpis elektroniczny z platformy do e-podpisów — żadne z tych rozwiązań nie spełnia tego wymogu. Umowa jest wtedy nieważna w zakresie przeniesienia praw, a w najlepszym razie działa jako licencja niewyłączna.

W 2025 r. miało się to zmienić: projekt deregulacyjny Ministerstwa Rozwoju i Technologii przewidywał zastąpienie formy pisemnej formą dokumentową, czyli umowę autorską zawieraną mailem. Po protestach środowisk twórczych przepis usunięto z projektu i ustawa z 25 lipca 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 1168) prawa autorskiego nie dotknęła. Stan na październik 2026: forma pisemna obowiązuje bez zmian. Licencja niewyłączna może być zawarta w dowolnej formie, także ustnie — ale wtedy spór o jej zakres rozstrzyga się na podstawie ustawowych domniemań, które sprzyjają twórcy.

Pola eksploatacji i sześć klauzul, które sprawdzamy w każdej umowie

Umowa obejmuje wyłącznie pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione (art. 41 ust. 2) i tylko te, które są znane w chwili jej zawarcia (art. 41 ust. 4). Ogólnik „na wszystkich polach eksploatacji” nie działa, a umowa obejmująca wszystkie przyszłe utwory twórcy jest w tej części nieważna (art. 41 ust. 3). Oto, co czytamy w pierwszej kolejności:

  • pola eksploatacji — osobno utrwalanie i zwielokrotnianie, osobno obrót egzemplarzami, osobno publiczne udostępnianie w internecie; przy programach komputerowych także tłumaczenie i modyfikacja kodu (art. 74 ust. 4);
  • wynagrodzenie — za każde pole eksploatacji przysługuje odrębne wynagrodzenie, chyba że umowa stanowi inaczej (art. 45); jeżeli umowa ma być nieodpłatna, musi to wynikać z niej wprost (art. 43 ust. 1);
  • prawa zależne — zgoda na przeróbki, tłumaczenia i adaptacje zostaje u twórcy, nawet gdy przeniósł całość praw majątkowych, dopóki umowa nie mówi inaczej (art. 46);
  • autorskie prawa osobiste — autorstwa, oznaczenia nazwiskiem, nienaruszalności treści — są niezbywalne (art. 16); umowa może zawierać jedynie zobowiązanie twórcy do ich niewykonywania i upoważnienie do działania w jego imieniu;
  • moment przejścia praw i zapłaty — ustawowy to przyjęcie utworu (art. 64); umowy często uzależniają przejście od zapłaty całości wynagrodzenia, co chroni twórcę;
  • terytorium, czas i sublicencja — bez postanowień licencja działa pięć lat na terytorium siedziby licencjobiorcy (art. 66 ust. 1), a licencjobiorca nie może jej udzielać dalej (art. 67 ust. 3).

Najczęstszy błąd po stronie firm to wzór skopiowany z internetu, w którym pola eksploatacji są przepisane z art. 50 ustawy, a nie dopasowane do tego, jak utwór będzie naprawdę używany. Najczęstszy błąd po stronie twórców to podpisanie przeniesienia całości praw za jednorazowe honorarium, bez prawa do oznaczenia autorstwa w portfolio.

Umowa o pracę, umowa o dzieło i B2B — kiedy prawa przechodzą same

Tylko stosunek pracy przenosi prawa automatycznie: pracodawca nabywa autorskie prawa majątkowe do utworu stworzonego w ramach obowiązków pracowniczych z chwilą jego przyjęcia, w granicach celu umowy o pracę (art. 12 ust. 1), a prawa do programu komputerowego napisanego przez pracownika przysługują pracodawcy od razu (art. 74 ust. 3). Umowa o dzieło, zlecenie i kontrakt B2B takiego skutku nie mają. Bez osobnej, pisemnej klauzuli o przeniesieniu praw grafik, programista czy copywriter na fakturze pozostaje właścicielem tego, co stworzył — a firma ma co najwyżej licencję niewyłączną.

To realny problem przy sprzedaży firmy, due diligence i wejściu inwestora: audyt wykazuje, że kod aplikacji należy do kilkunastu podwykonawców, a nie do spółki. Dotyczy to także cudzoziemców pracujących w Polsce na B2B — ich umowy bywają podpisywane w pośpiechu, po angielsku, bez przepisów polskiej ustawy. Klauzulę autorską w kontrakcie B2B sprawdzamy tak samo jak w umowie o dzieło: pola, moment przejścia, wynagrodzenie i prawa zależne.

Wynagrodzenie, pięć lat licencji i wypowiedzenie

Trzy przepisy, o których strony najczęściej zapominają, a które sąd zastosuje z urzędu, gdy umowa o nich milczy:

  • odpłatność — twórcy należy się wynagrodzenie, chyba że z umowy wynika, że przeniesienie lub licencja są nieodpłatne (art. 43 ust. 1); musi być ono godziwe i odpowiednie do zakresu korzystania (art. 43 ust. 2);
  • pięć lat — licencja bez określonego czasu trwania uprawnia do korzystania z utworu przez pięć lat i potem wygasa (art. 66); licencja udzielona na dłużej niż pięć lat staje się po tym terminie licencją na czas nieoznaczony (art. 68 ust. 2);
  • wypowiedzenie — licencję na czas nieoznaczony twórca może wypowiedzieć na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego, jeżeli umowa nie ustala innych terminów (art. 68 ust. 1).

Twórca, którego wynagrodzenie okazało się niewspółmiernie niskie wobec korzyści nabywcy, może żądać jego podwyższenia przez sąd (art. 44 ust. 1) — to klauzula, o której firmy dowiadują się, gdy utwór zrobi karierę. Przy wynagrodzeniu za przeniesienie praw lub licencję twórca będący osobą fizyczną stosuje 50% koszty uzyskania przychodu, do limitu 85 528 zł rocznie (art. 22 ust. 9 pkt 3 i ust. 9a ustawy o PIT) — pod warunkiem, że umowa wyraźnie wskazuje, jaka część honorarium dotyczy rozporządzenia prawami.

Co grozi, gdy umowy nie ma albo jest nieważna

Korzystanie z utworu bez ważnej umowy to naruszenie autorskich praw majątkowych. Uprawniony może żądać zaniechania, usunięcia skutków, wydania korzyści oraz odszkodowania — na zasadach ogólnych albo ryczałtem w wysokości dwukrotności wynagrodzenia, które byłoby należne za zgodę na korzystanie (art. 79 ust. 1; trzykrotność za naruszenie zawinione uchylił Trybunał Konstytucyjny w 2015 r., dwukrotność potwierdził w 2019 r.). Osobno chronione są prawa osobiste: pominięcie nazwiska autora albo zmiana treści utworu bez zgody uruchamia roszczenia niezależne od tego, kto ma prawa majątkowe. Pokrewny mechanizm — zadośćuczynienie za naruszenie wizerunku, nazwiska czy twórczości — opisujemy w tekście o ochronie dóbr osobistych.

Po stronie firmy ryzyko jest lustrzane: strona internetowa, aplikacja albo kampania oparta na nieważnej umowie może zostać zablokowana na żądanie twórcy, a każda zmiana wykonawcy wymaga nowej zgody. Twórcy z zagranicy pytają nas też o drugą warstwę — czy mogą legalnie wykonywać pracę twórczą na B2B przy swoim tytule pobytowym; odpowiedź zależy od podstawy pobytu i opisujemy ją w artykule o pracy cudzoziemca w Polsce.

Jak sprawdzamy i przygotowujemy umowy autorskie

Kancelaria Radców Prawnych Bartosz Krajewski przygotowuje i opiniuje umowy o przeniesienie praw autorskich, licencje wyłączne i niewyłączne oraz klauzule autorskie w umowach o dzieło, zlecenia i kontraktach B2B — dla agencji, firm IT, wydawców, freelancerów i twórców z zagranicy, którzy pracują w Polsce. Obsługujemy klientów w ośmiu językach, zdalnie w całym kraju i w biurze przy ul. Marszałkowskiej 20/22 lok. 72 w Warszawie. Wycenę podajemy po przesłaniu umowy albo opisu projektu — zależy od liczby pól eksploatacji, stron i tego, czy umowę piszemy od zera, czy poprawiamy cudzy wzór.

Masz umowę do podpisania albo spór o prawa do utworu, który już powstał? Prześlij nam dokumenty — po ich przejrzeniu powiemy, co jest ważne, czego brakuje i jak to naprawić. Sprawę prowadzi radca prawny Bartosz Krajewski.

Najczęściej zadawane pytania

Przeniesienie praw autorskich czy licencja — co wybrać?
Przeniesienie (art. 64 ustawy o prawie autorskim) odbiera twórcy prawa majątkowe na wymienionych polach na zawsze; licencja tylko pozwala korzystać z utworu w uzgodnionym zakresie, miejscu i czasie. Firma, która chce swobodnie rozwijać i sprzedawać produkt, potrzebuje przeniesienia albo licencji wyłącznej; twórca, który chce zachować kontrolę i sprzedawać utwór dalej, wybiera licencję niewyłączną. Jeżeli umowa nie mówi wprost o przeniesieniu, ustawa przyjmuje, że to licencja (art. 65).
Czy umowa o dzieło przenosi prawa autorskie?
Nie — sama z siebie nie. Automatyczne nabycie praw dotyczy tylko utworów stworzonych w ramach stosunku pracy (art. 12 ust. 1, a dla programów komputerowych art. 74 ust. 3). Umowa o dzieło, zlecenie i kontrakt B2B muszą zawierać osobną, pisemną klauzulę o przeniesieniu praw z wymienionymi polami eksploatacji. Bez niej zamawiający ma co najwyżej licencję niewyłączną.
Co to są pola eksploatacji?
To odrębne sposoby korzystania z utworu: utrwalanie i zwielokrotnianie, wprowadzanie do obrotu, najem, publiczne udostępnianie w internecie, a przy programach także tłumaczenie i modyfikacja kodu. Umowa obejmuje wyłącznie pola wyraźnie w niej wymienione (art. 41 ust. 2) i tylko znane w chwili jej zawarcia (art. 41 ust. 4); za każde pole należy się odrębne wynagrodzenie, chyba że umowa stanowi inaczej (art. 45).
Czy pracodawca ma prawa do mojego kodu lub grafiki?
Jeżeli pracujesz na umowie o pracę i utwór powstał w ramach obowiązków służbowych — tak: pracodawca nabywa prawa majątkowe z chwilą przyjęcia utworu, w granicach celu umowy o pracę (art. 12 ust. 1), a prawa do programu komputerowego ma od razu (art. 74 ust. 3). Utwory stworzone poza obowiązkami, po godzinach i na własnym sprzęcie nie przechodzą same. Na B2B i umowie o dzieło prawa zostają u Ciebie, dopóki nie podpiszesz pisemnego przeniesienia.
Ile kosztuje przygotowanie umowy autorskiej przez prawnika?
Wycenę podajemy po przesłaniu umowy albo opisu projektu — cena zależy od liczby pól eksploatacji, liczby stron i tego, czy umowę piszemy od podstaw, czy poprawiamy cudzy wzór. Opinia o gotowej umowie jest tańsza niż napisanie nowej, a obie są tańsze niż spór o prawa do aplikacji po wejściu inwestora.
Czy umowę o przeniesienie praw autorskich można zawrzeć mailem?
Nie. Przeniesienie praw (art. 53) i licencja wyłączna (art. 67 ust. 5) wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności: podpisu własnoręcznego albo kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Skan, mail, zwykły e-podpis ani zgoda w komunikatorze nie wystarczą. Planowaną w 2025 r. zmianę na formę dokumentową wycofano z ustawy deregulacyjnej — stan na październik 2026 bez zmian. Licencja niewyłączna może być zawarta w dowolnej formie.

Powiązane artykuły

Prawo autorskie w praktyce — kancelaria prawa autorskiego w Warszawie
4 min czytania

Prawo autorskie w praktyce — kancelaria prawa autorskiego w Warszawie

Ochrona autorska powstaje automatycznie, ale prawa majątkowe przenosi tylko pisemna umowa. Sprawdź, które błędy najczęściej kosztują firmy i w czym pomaga kancelaria prawa autorskiego w Warszawie.

Czytaj więcej →
Naruszenie dóbr osobistych — ochrona, przeprosiny i zadośćuczynienie. Kancelaria w Warszawie (2026)
7 min czytania

Naruszenie dóbr osobistych — ochrona, przeprosiny i zadośćuczynienie. Kancelaria w Warszawie (2026)

Obraźliwy wpis, zdjęcie bez zgody, kłamstwo o Tobie w pracy albo w mediach. Prawo cywilne daje konkretne narzędzia — przeprosiny, zadośćuczynienie, zakaz dalszych naruszeń. Wyjaśniamy, co udowadniasz Ty, a co musi udowodnić druga strona.

Czytaj więcej →
Jak wybrać dobrą kancelarię — kiedy pomaga radca prawny, a kiedy adwokat
5 min czytania

Jak wybrać dobrą kancelarię — kiedy pomaga radca prawny, a kiedy adwokat

Praktyczny przewodnik 2026: czym zajmuje się kancelaria prawna w Warszawie, czym różni się radca prawny od adwokata, kiedy warto poprosić o pomoc i po czym poznać dobrą kancelarię radców prawnych.

Czytaj więcej →
Kancelaria prawa europejskiego w Warszawie — kiedy prawo UE wygrywa sprawę
3 min czytania

Kancelaria prawa europejskiego w Warszawie — kiedy prawo UE wygrywa sprawę

Prawo europejskie to nie teoria — od dyrektyw UE i wyroków TSUE zależą karty pobytu, delegowanie pracowników i wynik spraw przed polskimi urzędami. Sprawdź, kiedy argument unijny wygrywa sprawę.

Czytaj więcej →
← Wróć do aktualności